21.08.2017
Imieniny: Franciszka, Kazimiery i Ruty
 

Jesteś tutaj

Zakładki podstawowe

Władysławowska czy klementyńska? Jaka korona będzie zdobić wizerunek Jasnogórskiej Madonny w Hecznarowicach

Konserwatorzy z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, którzy zbadali obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z ołtarza głównego kościoła parafialnego św. Urbana w Hecznarowicach, dokonali sensacyjnego odkrycia. Odsłonili ukryty pod drewnianą wotywną sukienką, wycięty z płótna po obrysie postaci, wizerunek Jasnogórskiej Madonny. Przeprowadzone badania technologiczne i zdjęcia rentgenowskie wykazały, że był on kilkakrotnie przemalowany. Na obrazie w partiach karnacji, na przykład na twarzy Maryi, i na nimbach (świetliste otoki wokół głów postaci boskich) są aż cztery warstwy malarskie, a w niektórych partiach, na przykład w części szat, tylko dwie.

Najstarsza, pierwotna warstwa malarska (zachowana miejscami fragmentarycznie), z uwagi na brak pigmentów datujących w przebadanych próbkach, nie została jeszcze zadatowana. Konserwatorzy wstępnie przyjmują XVIII wiek. Z tego też czasu pochodzi przepiękna twarz Maryi o wyrazistej delcie nosowej i migdałowych oczach.

Od lewej: Fot. 1. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z Hecznarowic po wyjęciu z nastawy ołtarzowej, Fot. 2. Badanie rentgenowskie obrazu z widocznymi przemalowaniami twarzy Maryi

Po częściowym usunięciu przemalowania zdumieni badacze ujrzeli wieńczącą skronie Matki Boskiej koronę. Jest to bowiem niezachowana do dziś tak zwana korona władysławowska, którą ufundował dla ozdoby jasnogórskiego wizerunku król Władysław IV Waza, jak się powszechnie przyjmuje w 1635 roku. Szczegółowa analiza źródeł wskazuje jednak, iż fundacja najprawdopodobniej miała miejsce wcześniej. Nazywana też rubinową korona miała jasno określony program ideowy. Stanowiła obrazowe uzasadnienie królewskiego charakteru kultu Matki Boskiej – Królowej Korony Polskiej. Według zachowanych przekazów ikonograficznych i historycznych była to korona zamknięta, zwieńczona krzyżem. W centrum kompozycji, pod krzyżem z hierogramem IHS adorowanym przez parę aniołów, znajdowała się Pieta z siedmioma mieczami. Po bokach krzyża, na górnym otoku umieszczone były inskrypcje dewocyjne: TIBI S. MARIA i TIBI IESU, a poniżej Piety fryz z symbolami narzędzi męki Chrystusa. Korona ta została precyzyjnie utrwalona na obrazie Matki Boskiej Kazimierzowskiej z Rajczy, uważanym za najpiękniejszą XVII-wieczną kopię ikony Czarnej Madonny.

Fot. 3. Matka Boska Kazimierzowska z Rajczy, Fot. 4. Częściowo odsłonięta korona władysławowska na obrazie z Hecznarowic

Jak pierwowzór korony władysławowskiej został przetransponowany w wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej z Hecznarowic? Możemy się o tym przekonać dzięki częściowemu usunięciu przemalowania, które odkryło postacie Piety i aniołów adorujących chrystogram IHS oraz widniejącą poniżej chustę św. Weroniki. Jednak na górnym otoku korony nie ma znajdującej się na oryginale inskrypcji, lecz napis SUB TUUM PRAESIDIUM („Pod Twoją obronę”). Jego zagadkę będzie można zapewne rozwiązać po odsłonięciu całej korony i dokonaniu analizy porównawczej z innymi zachowanymi wizerunkami Czarnej Madonny.

Prawdopodobnie w pierwszej połowie wieku XIX kopia obrazu z Hecznarowic została przemalowana. Druga warstwa malarska, a więc pierwsze przemalowanie obejmujące korony władysławowskie, taśmy przy płaszczu Matki Boskiej, nimby, twarze oraz szaty, była datowana wstępnie na XVIII wiek, jednak w zielonej sukni Maryi wykryto błękit pruski produkowany na szerszą skalę po 1750 roku oraz żółcień chromową wprowadzoną do malarstwa dopiero w roku 1830, co przesuwa datowanie. Twarze Matki Boskiej i Dzieciątka zostały nieznacznie pomniejszone i przesunięte w stosunku do pierwowzoru, stąd na zdjęciu rentgenowskim widać dodatkowe pary oczu i nosy. Korony władysławowskie zastąpiły natomiast korony klementyńskie, którymi obraz jasnogórski został ukoronowany przez papieża Klemensa XI dokładnie trzysta lat temu – w 1717 roku.

W przeciwieństwie do poprzednich były one koronami otwartymi. Ich podstawę stanowił otok zdobiony motywami ornamentalnymi, tak zwanymi kaboszonami i rautami, klejnoty zaś oprawione były w medaliony i kaszty. Grzebień zwieńczenia koron był szeroko rozchylony na zewnątrz, w postaci sterczyn o potrojonych medalionach z wprawionymi kamieniami i ażurowymi prześwitami pomiędzy nimi. Każdy z królewskich atrybutów podtrzymywała para złotych aniołów. Ta właśnie para koron wraz z figurami aniołów i perłową sukienką Madonny została skradziona w 1909 roku, w niezupełnie jasnych okolicznościach. W jasnogórskim klasztorze znajdują się dziś dwie olejne kopie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – jedna w srebrnej sukience, druga bez sukienki, które w latach 1903–1904 namalował Józef Chełmoński. Właśnie na nich można zobaczyć niezachowane korony klementyńskie.

Fot. 5. Kopia obrazu jasnogórskiego pędzla Józefa Chełmońskiego, Fot. 6. Obraz z Hecznarowic z widocznymi koronami klementyńskimi

Trzecia warstwa malarska, jaka została odkryta na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej z Hecznarowic, to drugie przemalowanie wizerunku, które objęło karnacje i szaty. Datowana jest ona na drugą połowę XIX wieku. Natomiast ostatnia, czwarta warstwa malarska datowana jest na początek XX wieku. Trzecie przemalowanie objęło już tylko karnacje przedstawionych postaci. Badania będą kontynuowane na dalszych etapach prac konserwatorskich i zapewne pozwolą na precyzyjne ustalenie wieku oryginału i jego kolejnych warstw malarskich.

Już na podstawie dotychczasowych ustaleń, można stwierdzić, że wizerunek Czarnej Madonny z kościoła parafialnego w Hecznarowich zajmie bardzo ważne miejsce w badaniach nad kultem i ikonografią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Polsce. Prace konserwatorskie i badawcze pozwolą ustalić nie tylko jego wiek, ale być może pochodzenie. Niestety na ten moment nie jest możliwe przywrócenie najstarszej warstwy malarskiej, bo naruszyłoby to w istotny sposób kompozycję i estetykę całego wizerunku. Komisja konserwatorska zaleciła powrót do drugiej warstwy, tej z koronami klementyńskimi. Następnie zostanie zrekonstruowane tło obrazu i zostanie on umieszczony w odpowiedniej ramie.

Zostanie także przeprowadzona konserwacja wykonanej przez Antoniego Flasza Starszego z Hecznarowic drewnianej sukienki wotywnej, pierwotnie złoconej i srebrzonej, a następnie przemalowanej na niebiesko i ozdobionej niezliczoną ilością koralików. Odrestaurowane zostaną również drewniane korony Maryi i Dzieciątka autorstwa Antoniego Flasza Młodszego. Wszystkie te skomplikowane i żmudne prace konserwatorskie wykona studentka krakowskiej ASP Monika Szmit pod kierunkiem dr Anny Sękowskiej.

Fot. 7. Obraz z Hecznarowic w pracowni konserwatorskiej krakowskiej ASP, Fot. 8. Komisja konserwatorska w trakcie pracy

Pozostaje jeszcze do rozwiązania zagadka pochodzenia obrazu. Jak twierdzą krakowscy konserwatorzy, tak niespotykanie duża kopia nie mogła się znajdować w prywatnych rękach. Prawdopodobnie wdowa z Wilamowic, która ofiarowała obraz do kaplicy w Hecznarowicach, otrzymała go z któregoś z okolicznych kościołów. Okoliczności tej niecodziennej darowizny czy też transakcji na razie pozostają tajemnicą. Być może kwerenda w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie i w archiwach parafialnych pozwoli poznać losy nieznanej kopii obrazu jasnogórskiego. Ale o tym następnym razem.

Beata Nycz

Projekty unijne

Projekty MKiDzN