05.12.2020
Imieniny: Kryspiny, Norberta i Sabiny
...

Jesteś tutaj

O świętym Marcinie - patronie parafii Pisarzowice i obchodach Święta Niepodległości

Wersja do wydruku

W dzień 11 listopada rok rocznie ma miejsce odpust w parafii pw. Świętego Marcina w Pisarzowicach. W tym to dniu łączymy się z wojakami, żołnierzami, którzy zginęli w wojnach światowych oraz modlimy się za żołnierzy wyklętych, którzy oddali swoje życie.

Po mszy wierni i przedstawiciele organizacji z naszej parafii szli w procesji na cmentarz pod pomnik poległych mieszkańców Pisarzowic podczas I i II wojny światowej. Tam odbywała się część uroczystości poświęcona żołnierzom i upamiętniająca odzyskanie przez Polskę Niepodległości w 1918 roku. Obostrzenia związane z pandemią i tutaj odbiły swoje piętno. Po mszy świętej ksiądz proboszcz  z ks. Piotrem odmówili modlitwę za poległych żołnierzy. Zapalono znicze przed tablicą płk. Mariana Pilarskiego w obecności, burmistrza Wilamowic Mariana Treli, członków Rady Sołeckiej i wiernych. Następnie grupka osób udała się na cmentarz pod pomnik poległych mieszkańców Pisarzowic na różnych frontach obu wojen światowych.

Historia św. Marcina

Podczas mszy odpustowej 11 listopada mieszkańcy łączyli się ze świętym Marcinem, który był pobożnym rycerzem z Kapadocji, znanym z wielu dobrych uczynków. W wieku 15 lat został rzymskim legionistą, przysięgę złożył jednak po ukończeniu 17 lat. W roku 338 św. Marcin wraz ze swoim garnizonem został przeniesiony do Galii w okolice Amiens. To tutaj miało miejsce znane zdarzenie z jego życia. W zimowy dzień napotkał półnagiego żebraka, oddał mu połowę swojej żołnierskiej opończy. W nocy po tym zdarzeniu w swoim śnie ujrzał Chrystusa odzianego w jego połowę płaszcza, który mówił do aniołów; patrzcie jak mnie Marcin, katechumen, przyodział. To skłoniło św. Marcina do przejścia w stan duchowny. W Wielkanoc 339 roku św. Marcin przyjął chrzest, postanowił zrezygnować ze służby wojskowej. Okazja do wystąpienia z wojska nadarzyła się w 356, kiedy to towarzyszył ówczesnemu cesarzowi Julianowi w wyprawie do Galii, przeciwko germańskim plemionom łupiącym te tereny. Był wówczas zwyczaj, że żołnierzom w przeddzień bitwy, dla zwiększenia morale, dawano podwójny żołd. Wówczas to Marcin poprosił zamiast żołdu o zwolnienie go ze służby w wojsku. Rozgniewany tym dowódca kazał go aresztować. Marcin poprosił wtedy, aby pozwolono mu do bitwy pójść bez broni w pierwszym szeregu, a on walczyć będzie jedynie znakiem krzyża. Następnego dnia Germanie poprosili jednak o pokój.

Prawdopodobnie około 371 roku święty Marcin został wybrany biskupem Tours, chociaż sam nie chciał przybrać tak zaszczytnego tytułu. Legenda głosi, że ukrył się przed posłańcami w komórce z drobiem, ale gęgające gęsi zdradziły obecność rycerza i posłańcy mogli mu przekazać radosną nowinę. Od tej pory atrybutem świętego stała się gąska świętomarcińska, która często się pojawia na wizerunkach św.Marcina.W Polsce święta ku czci Marcina 11 listopada organizowano wielkie uczty, podczas których zjadano duże ilości gęsiny i pieczywa, a całość popijało piwem, gorzałką i grzanym winem. Jak nakazywała tradycja świętomarcińska, w dniu poświęconym patronowi gęsi ludzie powinni byli dzielić się jadłem i napitkiem z najbiedniejszymi. Chęć dzielenia się z potrzebującymi oddaje legenda o rogalach świętomarcińskich. W naszej parafii od wielu lat jest taka tradycja, że członkinie Koła Gospodyń Wiejskich (symbolicznie), częstują wychodzących po sumie odpustowej z kościoła „Marcinkami pisarzowickimi”,pierniczki w kształcie serca. W tym roku niestety w związku z obostrzeniami  nie było pierniczków, ale nie zabrakło symboliki dzielenia się z innymi. Ministranci częstowali wychodzących wiernych z kościoła  krówkami opakowanymi w „złote myśli”. Cukierki sponsorował ks.proboszcz Janusz Gacek.

Warto przypomnieć, z przekazów naszych dziadków, rodziców, że dzień świętego Marcina oznaczał także koniec wszelkich prac w polu, po raz ostatni przed zimą wypuszczano bydło na pastwiska. O zmierzchu bydło zaganiano z powrotem do obory, uderzając lekko gałązką świerkową lub brzozową witką…cyt. "no Marcin przyjedzie  na białym koniu, więc będziecie jeść siano i słomę". Kolor białego konia Marcina w podaniach niektórych uznawano za padający śnieg i niejednokrotnie w tym to dniu padał śnieg.

Atrybutem świętego Marcina są także dzban, koń, księga, model kościoła, dwa psy lub żebrak u jego stóp, płaszcz rozcięty na pół. Święty Marcin jest również patronem dzieci, hotelarzy, jeźdźców, kawalerii, kapeluszników, kowali, krawców, młynarzy, tkaczy, podróżników, więźniów, właścicieli winnic, żebraków.

Opis: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/95/Unknown_painter_-_Saint_Martin_and_the_Beggar_-_WGA23843.jpg/180px-Unknown_painter_-_Saint_Martin_and_the_Beggar_-_WGA23843.jpg

Święty Marcin i żebrak (obraz węgierskiego malarza z końca XV wieku)

C. Puzoń



 

Projekty unijne

Projekty MKiDzN