24.05.2019
Imieniny: Joanny, Zdenka i Zuzanny
 

Jesteś tutaj

Zakładki podstawowe

Wycieczka Kółka Rolniczego na Śląsk - Szlakiem Zabytków Techniki

Wersja do wydruku

W jesienną, słoneczną sobotę 3 października, Zarząd Kółka Rolniczego w Pisarzowicach zorganizował wycieczkę Szlakiem Zabytków Techniki. Uczestnicy, członkowie Kółka Rolniczego jak i członkinie KGW w Pisarzowicach przyjechali pod kopalnię srebra w Tarnowskich Górach. Z tego miejsca rozpoczęło się wspaniałe zwiedzanie Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach, Sztolni Czarnego Pstrąga i Muzeum Chleba, Szkoły i Ciekawostek w Radzionkowie.

Około 1490 roku legendarny chłop zwany Rybką, mieszkaniec osady Tarnowice, podczas orki na swoim polu wyorał bryłę świecącego kruszcu. Wydarzenie to dało początek zainteresowania się tym terenem przez kopaczy srebra i ołowiu. Wkrótce powstała osadza górnicza, a wraz z nią „gory” czyli po staropolsku kopalnie lub szyby wydobywcze. Stąd właśnie wzięła się nazwa późniejszego miasta Tarnowskie Góry. Dynamiczny rozwój osady przyczynił się do nadania jej praw miejskich i Statusu Wolnego Miasta Górniczego. Zaczęto drążyć i kopać chodniki. Pod koniec XVIII i XIX wieku motorem napędowym było górnictwo cynku. Przez kilka stuleci wykopano około 20 tysięcy szybów, 150 kilometrów chodników i kilkadziesiąt kilometrów sztolni odwadniających.
Podziemną trasę rozpoczęli na terenie dawnej kopalni „Fryderyk”. Obejmowała 40-metrowy zjazd szybem „Anioł”, gdzie na dole zaczęli podziemną wędrówkę. Szlak wynosił 1740 metrów wyrobisk z rozległymi komorami, uczestnicy także płynęli łódkami dawną sztolnią wodną.
Podczas zwiedzania podziemnych chodników, w niektórych miejscach należało iść dość mocno schylonym. W nastrojowym świetle oglądali wyrobiska, ociosy skał, z rowkami, śladami otworów śladowych. Mijając poszczególne ślady pracy górników wszyscy wyobrażali sobie jak „mordercza” była tam praca; w błocie, wilgoci, zimnie, a zwłaszcza w ciemności.
W bezpośrednim sąsiedztwie kopalni umiejscowiony jest Skansen Maszyn Parowych, który także był zwiedzony przez wszystkich.
Kolejne kroki skierowali do Sztolni Czarnego Pstrąga na terenie Parku Repeckiego. Sztolnia Czarnego Pstrąga to unikatowy fragment XIX-wiecznej sztolni Fryderyk odwadniającej podziemia tarnogórskie. Pokonali go łodziami na odcinku 600 metrów. Wypłynęli z podszybia Sylwester o głębokości 30 metrów do analogicznego szybu Ewa o głębokości 20 metrów. Ciekawostką jest to, że nazwa wzięła się od pływających w niej pstrągów, które przy ciemnym świetle wyglądały na czarne. Dzisiaj ich już tam nie ma, ale od paru lat w Sztolni pojawiły się nietoperze, które to zrobiły sobie z niej sypialnię.
Zakończenie wycieczki miało miejsce w Muzeum Chleba, Szkoły i Ciekawostek w Radzionkowie. Muzeum to założył pan Piotr Mankiewicz. Pasjonata, kolekcjoner. Otworzył go w 2000 roku. Oprowadzając po pomieszczeniach muzeum podkreślał, iż celem działalności jego Muzeum jest nauka szacunku dla chleba powszedniego, bo za tym idzie szacunek dla innych tradycyjnych wartości. Dlatego też najbardziej wyczekiwanymi gośćmi są dzieci.
W muzeum przyjrzeli się dokładnie wszystkim etapom powstawania chleba. Od pracy rolnika, młynarza do piekarza.
Następnie przeszli do sali z urządzeniami piekarniczymi, starej piekarni, śląskiej kuchni i cukierni. W cukierni ubrani w staroświeckie kapelusze przy muzyce ze staroświeckiej pozytywki degustowali współczesne landrynki. Kolejno oglądali w poszczególnych pomieszczeniach zgromadzone narzędzia kuchenne, przedmioty codziennego użytku, książki, fotografie, obrazy, dokumenty, pocztówki. Niezwykłe były tzw. pieniądze chlebowe z okresu międzywojennego, za które to można było nabyć jedynie oznaczoną ilość chleba. Następnie przeszli do dawnej sali lekcyjnej, siedząc w drewnianych ławkach z oryginalnymi kałamarzami wspominali wspólnych nauczycieli z lat szkolnych.
Nie lada atrakcją była możliwość upieczenia własnej strucelki przez każdego uczestnika wycieczki. Kiedy strucelki chlebowe upiekły się, pan Piotr Mankiewicz zaprosił wszystkich do sali biesiadnej, gdzie poczęstowani zostali uczestnicy wycieczki pieczoną kiełbasą z pysznym radzionkowym chlebem.

Pożegnani przez gospodarza pięknym wierszem;

A to idzie z łaski Boskiej
Chleb prądnicki, chleb krakowski!
By u wozu przednie koło
Toczy się do dom wesoło,
Święć się wielki Boże, w niebie!
A na ziemi, polski chlebie! (…)

i zrobieniu wspólnego zdjęcia uczestnicy pożegnali wspaniałego człowieka. Pełni wrażeń, wspomnień, z wypiekami na policzkach udali się w drogę powrotną do Pisarzowic.
W imieniu uczestników wycieczki serdecznie dziękujemy, tym którzy ją zorganizowali, a to Prezesowi p. Andrzejowi Sternat i Zarządowi KR w Pisarzowicach.

Cecylia Puzoń

Zdjęcia: http://mgok.wilamowice.pl/tresc/wycieczka-k-ka-rolniczego-na-l-sk-szlakiem-zabytk-w-techniki

Projekty unijne

Projekty MKiDzN